WARSZTATY KULINARNE „CISOWIANKA. GOTUJMY ZDROWO – MNIEJ SOLI”

D71A4724a

W ostatnią sobotę miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w warsztatach zorganizowanych przez Cisowiankę w ramach akcji Gotujmy zdrowo-mniej soli. Warsztaty prowadził Joseph Seelesto w swoim niezwykle urokliwym studio kulinarnym. Szef powitał nas kieliszkiem prosecco i historią swojego niezwykle ciekawego i barwnego życia.

D71A4746

Grupa warsztatowiczów była bardzo nieliczna, a studio Josepha jest urządzone z takim gustem i smakiem, że czuliśmy się jak na kolacji z przyjaciółmi wspólnie gotując, rozmawiając i na koniec ucztując :-)

D71A4788a

Na przystawkę przygotowaliśmy sałatkę z brązowej soczewicy i komosy ryżowej, z dressingiem z kolendry, borówek amerykańskich i oleju rzepakowego.

D71A4785

Sałatka była przepyszna, na pewno wkrótce ją odtworzę dzieląc się z Wami przepisem.

Kolejne danie to łosoś pieczony w orzechach, z puree z cukinii i baby warzywami. Po raz pierwszy spotkałam się z blanszowaniem warzyw w soku pomarańczowym i muszę przyznać, że to świetny patent. Ryba podana bez soli to nie lada wyczyn, danie Jospeha nie tylko nie wymagało soli, ale zabrało nas w egzotyczną podróż pachnącą kardamonem i cytrusami.

D71A4795

Kolejnym wyzwaniem jakie postawił przed sobą Szef, było przyrządzenie wątróbki indyczej bez soli. Karmelizowana wątróbka podana na gotowanej w mleku z szałwią polencie przyprawiała o zawrót głowy. Wysmażone w punkt mięso rozpływało się w ustach a polenta pięknie uzupełniała słodki smak mięsa.

D71A4802-2Ucztę uwieńczyliśmy deserem, również niezwykłym i zdrowym. Nie uwierzycie, ale czosnek w deserze jest super. Joseph pokazał nam jak przygotować świetny czosnkowy sos, w którym połączenie smaków dało nam wyraźnie anyżową nutę. Sałatka z papai i awokado, była idealnym, lekkim zwieńczeniem pięknego posiłku.

D71A4808

Były to niezwykle kameralne i bardzo owocne warsztaty. Poznałam wiele nowych połączeń smaków, idealnych na wiosenne inspiracje i eksperymenty:-) Joseph Seelesto okazał się być człowiekiem niezwykle sympatycznym, profesjonalnym szefem i czarującym gospodarzem.

D71A4772

TARTA Z CIASTA FILO Z MŁODĄ KAPUSTĄ I POMIDORAMI

D71A4858cPomimo mroźnej wiosny powolutku pojawiają się nowalijki, w tym tygodniu zadziwiły mnie pomidory, które są już soczyste, pyszne i pomidorowe – na ogniu pyka pomidorówka z pierwszych tegorocznych pomidorów. Udało mi się też dostać piękną młodą kapustkę, naręcze koperku, natki pietruszki i młodą dymkę, z którą przyznam ilościowo – przesadziłam :-)  Z nadejściem wiosny ruszyły też targi staroci, które uwielbiam pasjami, tak więc niedzielę spędziłam w Spale, gdzie wymarzłam jak pies i po powrocie musiałam się nagrodzić. Tak powstała ta przepyszna tarta, która przywróciła słońce na niebie! Kwintesencja klasycznych smaków zawinięta w chrupiące, delikatne jak mgiełka ciasto. Przepychota!

SKŁADNIKI:

  • 5 płatów ciasta filo
  • 1/2 kostki rozpuszczonego masła
  • garść listków szałwii
  • łyżka posiekanego koperku

FARSZ:

  • 1 mała młoda kapusta
  • pęczek koperku
  • 10 g słoniny wędzonej
  • sól
  • pieprz
  • 2 pomidory
  • 2 łyżki startego sera  dźiugas

Kapustę szatkujemy, w dużym garnku zalewamy zimną wodą i zagotowujemy. Do odcedzonej kapusty wlewamy ok. 1/3 szklanki zimnej wody, doprawiamy solą, pieprzem i drobno pokrojonym koperkiem i dusimy kapustę przez kwadrans. W rondlu podgrzewamy pokrojoną w drobną kostkę słoninę, aż wytopi się z niej tłuszcz. Kiedy kapustka jest miękka odcedzamy wodę i dodajemy skwarki -bez tłuszczu.

Dno formy do pieczenia smarujemy rozpuszczonym masłem i układamy kolejno 3 płaty ciasta, każdy posmarowany masłem. Wykładamy farsz z kapusty, na który kładziemy posmarowany ciastem płat ciasta, pokrojone w plastry pomidory, ser. Kolejny płat ciasta, oczywiście posmarowany masłem okraszamy listkami szałwii i koperkiem. Wystające boki spodnich warstw tarty zaginamy do środka i polewamy pozostałym ciastem.

Tartę pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez ok 20 minut. Podajemy na ciepło, lub zimno, w obydwu wydaniach jest przepyszna!

D71A4819

„OSZUKANY” EKSPRESOWY MISO RAMEN

D71A4608

Oishii po japońsku oznacza – pyszne! Jedząc ramen to urocze słowo wybija nam rytm siorbania i mlaskania. Bo etykieta nakazuje ramen jeść głośno, aby okazać szacunek kucharzowi, nakazuje zrobić dzióbek i zasysając kluski wraz z chłodzącym powietrzem wciągać je od razu do gardła, bez gryzienia! A na koniec podnosimy do ust miskę i wybijamy zupę! Proste? Proste, spójrzcie jak pięknie robi to David Chang.

Ta wersja ramenu powstała w chorobie i malignie. Kiedy po raz kolejny tej wiosny położyła mnie infekcja wiedziałam, że ostatnią deską ratunku jest ramen i wiecie co… pomógł :-) Rosół od mamy, surowe żółtko dające życie, ostra pasta czyszcząca zatoki i umami miso :-) Byłam w niebie. Zróbcie koniecznie a) poćwiczycie siorbanie, żeby przypadkiem w Japonii nie wyjść na gbura b) to ekspresowa wersja, która zajmuje kilka chwil, a daje wielką michę radości i ukojenia!

SKŁADNIKI NA 4 PORCJE:

  • 1 l. rosołu – ja użyłam wołowo – drobiowego

PASTA:

  • 2 łyżki jasnej pasty miso
  • 2 ząbki czosnku
  • 1,5 cm korzeń imbiru
  • 1 łyżka jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżeczka oleju sezamowgo
  • 2 szalotki

DODATKI:

  • 1 żółtko/porcja
  • 2 grzybki szitake /porcja
  • 2 plastry prażonego nori
  • dymka
  • kolendra
  • prażony sezam
  • chili
  • sriracha – opcjonalnie
  • 100 g klusek noodle / 2 porcje

W blendrze miksujemy na jednolitą masę wszystkie składniki pasty. W rondlu podsmażamy pastę ok. 1 minutę i dodajemy rosół. Podgrzewamy na małym ogniu, nie zagotowujemy.

Do dużej miski wkładamy makaron i kolejno wszystkie dodatki, zalewamy gorącą zupą i podajemy z pikantną pastą sriracha. Przepychota! Ach i nie bójcie się surowego żółtka, jako naród zjadamy je tonami w tatarze, tu nam na pewno nie zaszkodzi, a zupie doda przyjemnej kremowej tekstury.

D71A4599

D71A4648

D71A4614

SMAŻONA FLĄDRA W PIĘCIU SMAKACH

D71A4420

Świeża dostawa ryb prosto z kutra to dla mnie nie lada gratka! A małe fląderki to idealny wiosenny obiad,  który jednak postanowiłam delikatnie urozmaicić:-) Rybka co prawda smażona, ale dzięki panierce zyskała niesamowity aromat i pyszną chrupiącą skórkę. Zwróćcie uwagę, że nie użyłam soli. Przyprawy i zioła wspaniale podbiły naturalny smak ryby i nawet nie pomyśleliśmy jedząc obiad o doprawieniu go solą. Wiosną planuję odchudzić trochę siebie i  blogowe przepisy, będzie dużo ryb, owoców morza i warzyw. Szykujcie się na smaczne, zdrowe i dietetyczne potrawy w końcu wyszło słońce, żarty się skończyły :-)

SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:

  • 2 małe flądry
  • 2 łyżeczki pieprzu syczuańskiego
  • 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków – ja kupuję firmy Lobo, polskich producentów ma zupełnie inny smak
  • łyżeczka czarnego pieprzu
  • pół łyżeczki ziaren kolendry
  • łyżeczka mąki
  • 2 szalotki
  • 2 papryczki chilli
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 cm kawałek imbiru
  • ryż jaśminowy
  • bazylia tajska
  • cytryna
  • 250 ml oleju

Pieprz, kolendrę i przyprawę pięciu smaków ucieramy w moździerzu, mieszamy z mąką i panierujemy flądrę.

Ryż gotujemy zgodnie z instrukcją z opakowania.

Szalotkę, czosnek, chilli, imbir tniemy w plasterki.

Olej rozgrzewamy w głębokim rondlu i zanurzamy w nim panierowaną rybę na ok. 5 minut nie dłużej. Rybę odsączamy na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu.

Pocięte warzywa zanurzamy w oleju na ok. 30 sekund i odsączamy.

Usmażoną flądrę podajemy z jaśminowym ryżem, pokrytą smażonymi warzywami, bazylią tajską i z dodatkową cytryną na boku. Smacznego!

Przepis powstał z inspiracji kampanią „Cisowianka. Gotujmy zdrowo – mniej soli”

 D71A4390a

D71A4442

BARDZO PIKANTNA I PYSZNA ZUPA Z SOCZEWICY Z SZASZŁYKAMI Z KREWETEK

D71A4258aWiosna, lato, jesień, zima – zupa zawsze jest moim numerem 1! Dzisiaj na kolację będzie pyszna warzywna i bardzo sycąca zupa, która wcale nie miała trafić na blog, ale tak mnie zaczarowała, że postanowiłam Wam ją przedstawić. Bazą zupy są warzywa i soczewica, którą zazwyczaj doprawiam na modłę indyjską, tym razem chyba ze względu na słońce za oknem moje zmysły poszybowały w stronę Włoch i zupa zawdzięcza główną nutę włoskiej paście z pikantnych papryczek pepperoncino. Dodatki z jakimi ją podamy czy to będą szaszłyki z krewetek jak w moim przypadku czy grzanki z mozarellą, sprawią, że będzie wyśmienitą sycącą kolacją! Smacznego :-)

SKŁADNIKI:

  • 3 marchewki
  • 200 g czerwonej soczewicy
  • 0,5 l passaty pomidorowej
  • 1 czerwona cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka pasty z pepperoncini – ja użyłam pasty pepperoncini macinati produktu z jednej popularnych sieciówek
  • 0,7 l wody
  • 1 łyżka masła
  • sól

SZASZŁYKI Z KREWETEK:

  • 2 szt krewetek na porcję
  • 1 / 3 szklanki oliwy
  • dymka
  • 1 ząbek czosnku
  • koperek

Oliwę delikatnie podgrzewamy, dodajemy łodygi koperku i przekrojony na pół ząbek czosnku. Podgrzewamy oliwę z warzywami przez kilka minut. Koperek siekamy drobno i zalewamy podgrzaną oliwą.

Na szpatułki bambusowe do szaszłyków nabijamy na przemian krewetki z dymką. Na łyżce oliwy koperkowej podsmażamy krewetki szaszłyki aż złapią różowy kolor po ok. minucie po każdej stronie.

Na maśle podsmażamy obraną i pociętą w kawałki marchewkę, cebulę i czosnek. Kiedy warzywa lekko zbrązowieją zlewamy je wodą i gotujemy ok 20 min.dodajemy soczewicę i gotujemy kolejny kwadrans. Kiedy warzywa zmiękną wlewamy passatę pomidorową i doprawiamy pastą z papryczek pepperoncini, zagotowujemy i blendujemy na krem.

Zupę podajemy z krewtkowymi szaszłykami i oliwą koperkową.Pyszności!

D71A4247

 

D71A4292

POŚWIĄTECZNE ZDROWE I SMACZNE ŚNIADANIE

D71A4157

Zakładam, że wszyscy jak jeden mąż po świątecznym wypasie przyrzekaliście: NIGDY nic już więcej nie zjem. Ja też… W tym roku i tak nie było najgorzej, uratowałam się od obżarstwa za świątecznym stołem, obżarstwem na Podhalu. Oprócz świątecznych bab i mazurków były grane grule, moskale, pierogi, placuszki, sery ala oscypki i przywiezione z domu śledzie gdyby w nocy jednak złapał głód :-) Po kilku godzinach na stoku dziura glikemiczna w moim brzuchu była  nie do wypełnienia, dlatego też po świętach wróciłam szczęśliwa i okrągła. Od środy poświąteczny detox zaczynam od śniadania, które jest takie zdrowe i takie smaczne, że mogłabym je jeść nawet jako deser :-)

SKŁADNIKI:

  • 1/3 szklanki amarantusa
  • 2 łyżki nasion chia
  • szklanka mrożonych owoców
  • pistacje
  • płatki kokosa
  • 1 łyżka błonnika witalnego
  • łyżeczka miodu
  • 200 ml wody

Amarantus gotujemy w wodzie ok. 10 min. Dodajemy nasiona chia i gotujemy kolejne 3 – 5 min. Owoce mielimy w blenderze. Do amarantusanki dodajemy miód i owoce. Dzięki dodatkowi chia konsystencja naszego śniadania będzie delikatnie przypominała kisiel. Podajemy z błonnikiem, kokosem i pistacjami. Pycha!

D71A4158

Kolacja degustacyjna Robert Trzópek / Maciej Rosiński „Nostalgia… z tęsknoty za wodą”

D71A4108cZajączek Wielkanocny przyszedł do mnie w tym roku w Wielki Czwartek za sprawą wspaniałej kolacji degustacyjnej wydanej w restauracji Affogato przez duet Trzópek / Rosiński. Menu nosiło intrygujący tytuł „Nostalgia… z tęsknoty za wodą”, w którym Szefowie zaprezentowali ryby i owoce morza w niezwykłych formach i bezbłędnych połączaniach smakowych. W nastrojowym wnętrzu restauracji mogliśmy nie tylko raczyć się wyśmienitym jedzeniem, ale również dobranymi do niego świetnymi winami.

Na pierwszy ogień dostaliśmy pyszne amuse bouche: policzek zębacza podany na pure z dzikiego czosnku z prażonymi łuskami sieji.

D71A4125b

Kolejną niespodzianką nie widniejącą w menu była wątroba z żabnicy w tempurze, obtoczona w liść kapusty pak choi, podana  z sezamem i sosem sojowym.

D71A4133

Dania główne to:  sieja podana na własnej roboty miso z pęczaku z piklami/ przegrzebki, otręby, maślanka, marchew/ krab, cannellloni, omułki/  langustynki, emulsja, zioła/ sandacz, burak, szpik, dym.

sieja podana na własnej roboty miso z pęczaku z piklami
sieja podana na własnej roboty miso z pęczaku z piklami
przegrzebki, otręby, maślanka, marchew
przegrzebki, otręby, maślanka, marchew
krab, cannellloni, omułki
krab, cannellloni, omułki
langustynki, emulsja, zioła
langustynki, emulsja, zioła
sandacz, burak, szpik, dym
sandacz, burak, szpik, dym

Desery: seler/rodzynki/jabłko-niestety ; smardze w czekoladzie nadziewane sosem grzybowym, pożarłam ze smakiem zanim zdążyłam zrobić zdjęcia…:-(

A do kawy raczyłam się solonym karmelem podanym w kości szpikowej ;-)

D71A4155

Wyjątkowość tego wydarzenia to przede wszystkim szefowie Robert Trzópek i Maciej Rosiński, którzy stworzyli dania kontrowersyjne, odważne i zaryzykowali połączenia nieoczywiste, ale często zadziwiająco wręcz uzupełniające się w punkt – jak cannelloni faszerowane mięsem kraba i omułków, poddane z kwaskowatym rabarbarem. Szefowie, którzy gawędzili z gośćmi, opowiadali o produktach, o poszukiwaniach, czasem nawet o swoich obawach. Szefowie oprócz kreacji dań na najwyższym poziomie, stworzyli także wspaniałą kolację. Bo dobra kolacja to wypadkowa wielu czynników, które tego wieczora pozwoliły nam poczuć się wyjątkowo nostalgicznie:-)

D71A4129

PYSZNY WYTRAWNY SERNIK NA SPODZIE Z OLIWEK I ORZECHÓW

D71A4021a

Dla łódzkiego portalu Jemy w Łodzi po raz kolejny miałam przyjemność przygotować propozycję świątecznego dania. Bezapelacyjna konkurencja dla paschy na świątecznym stole. Pyszny wytrawny sernik z dodatkiem suszonych pomidorów, karczochów, oliwek i czego dusza zapragnie. Ma wspaniałą zwarta konsystencję i pyszny spód przygotowany z wysuszonych oliwek i orzechów z dodatkiem masła, pierwotnie miałam w planach dodać do spodu bułkę tartą, ale zapomniałam co wyszło tym razem całemu dniu na dobre. Jeśli chcecie zaskoczyć bliskich niezwykłym daniem na świątecznym stole to propozycja idealna na taką okazję :-)

SKŁADNIKI:

  • 1/2 kg tłustego twarogu
  • 4 jaja
  • 6 szt suszonych pomidorów
  • kilka sztuk marynowanych karczochów
  • 2 łyżki pociętych czarnych oliwek
  • sól
  • pół łyżeczki musztardy dijon
  • śmietana 18%
  • matcha

SPÓD:

  • 50 g orzechów włoskich
  • 50 g czarnych oliwek
  • 10 g masła

Oliwki kroimy na ćwiartki i prażymy na suchej patelni aż wyparuje  nich większość wody. Blenderem mielimy orzechy i oliwki.W tortownicy układamy warstwę zmielonych orzechów i oliwek, które zalewamy rozpuszczonym masłem. Spód podpiekamy przez ok. 5 min. w piekarniku nagrzanym do 150 stopni. Wyjmujemy i studzimy.

Twaróg ucieramy z jajami na jednolita puszystą masę, przyprawiamy solą, musztardą i dodajemy pocięte karczochy, suszone pomidory i oliwki. Masę serową wykładamy na ostudzony spód i pieczemy przez ok. 40 – 45 min. w temp. 150 stopni. Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia najlepiej na całą noc.

Wystudzony sernik smarujemy śmietaną i posypujemy matchą. Rewelacja!

D71A3988

D71A4031

JEDEN KALAFIOR DWA DANIA

D71A3848bDwa szybkie i tanie  przepisy na wykorzystanie kalafiora i wyczyszczenie lodówki. Dobre i pomysłowe gotowanie nie musi być drogie. W trakcie choroby zamknięta w domu nie miałam możliwości i chęci wyskoczenia na zakupy dlatego ratowałam się zapasami z lodówki. Powstała pyszna zupa i rewelacyjne kaszotto. Idealne dania na przedświąteczny post!

ZUPA:

  • 1/2 główki kalafiora
  • 2 cm korzeń imbiru
  • ząbek czosnku
  • 1 cebula
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1/2 dużego kwaśnego jabłka
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżka masła
  • sól
  • pieprz
  • rzeżucha
  • kromka chleba żytniego

Kilka różyczek kalafiora odkładamy do dekoracji. Kalafiora kroimy na kawałki i wraz z imbirem, obranymi ziemniakami, cebulą i czosnkiem podsmażamy na oliwie, aż warzywa delikatnie się zarumienią. Dodajemy jabłko, zalewamy zimną wodą ok. 3-3,5 szklanki. Gotujemy ok. 20-30 min. Blendujemy, doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem.

Na maśle podsmażmy pokrojone w kostkę pieczywo i kalafiora, aż będą ładnie zbrązowione. Zupę podajemy z grzankami, zarumienionymi różyczkami kalafiora i kiełkami rzeżuchy. Pycha!

D71A3866b

KASZOTTO:

  • 1/2 kalafiora
  • świeże listki szałwii
  • łyża kaparów
  • skórka otarta z 1/2 cytryny
  • parmezan
  • rzeżucha
  • masło

KASZA:

  • 1/2 szklanki pęczaku
  • 2 łyżki masła
  • 1 cebula
  • 1/2 szklanki białego wina
  • sól

Kaszę płuczemy pod zimną wodą, aż woda będzie przejrzysta. Na maśle podsmażamy pociętą w piórka cebulę. Dodajemy kaszę, wino i wodę ok. 1/2 szklanki. Gotujemy aż pęczak wchłonie płyn, jeśli nadal jest zbyt twardy dolewamy wodę. Pęczak odstawiamy pod przykrywką, aby napęczniał.

Na maśle podsmażamy pokrojonego w plastry kalafiora z szałwią. Dodajemy pęczak i podgrzewamy. Wykładamy na talerz i dodajemy posiekane kapary, otartą skórkę cytrynową, rzeżuchę i parmezan.

D71A3822b

KOLACJA DEGUSTACYJNA W RESTAURACJI DELIGHT

D71A3878

 

W ostatni czwartek miałam przyjemność uczestniczyć w kameralnej kolacji degustacyjnej w restauracji Delight w hotelu Andel’s.  W nowym wiosennym menu pojawiła się nowa atrakcja – grillowanie na rozgrzanych do 300-400 stopni Celcjusza kamienieniach lawowych. Mieliśmy okazję spróbować pełnego, bardzo bogatego zestawu owoców morza, ryb, mięs, a także serów i owoców jakie pojawią się w nowej karcie. Do każdego dania delektowaliśmy się specjalnie dobranymi pysznymi austriackimi winami, które podkreślały smak wyselekcjonowanych przez szefa kuchni – Mirosława Jabłońskiego produktów.

Kolację rozpoczęliśmy od przystawki na którą składał się zestaw past – jajeczna, twarożek ze szczypiorkiem i pyszna konfitura z czerwonej cebuli z serem kozim – oliwy smakowe i wypiekane na miejscu pieczywo.

D71A3875aNastępnie na specjalnych talerzach zostały wniesione rozgrzane kamienie lawowe z marynowanym łososiem, przegrzebkami, warzywami i dodatkami w postaci pysznej salsy pomidorowej, soli morskiej i pieprzu ziołowego. Zostaliśmy ubrani w fartuszki i poinstruowani jak grillować. Z ochotą przystąpiliśmy do gotowania kolacji :-)

D71A3888a

D71A3902

Kolejna zmiana talerzy i kolejne oczarowanie-półmisek mięs do grillowania. Tym razem dostaliśmy wspaniałe combry z polskiej jagnięciny, plastry marynowanej wołowiny z krów rasy red angus, oraz marynowane plastry piersi perliczki. Do mięs podany został sos z zielonym pieprzem i wyśmienite czerwone wino, które cudnie podbijało smak kruchej wołowiny.

D71A3931a

D71A3881a

Po mięsach nastąpiła chwila na oczyszczenie kubków smakowych przed deserem, a oczyszczał nam je sorbet melonowo-morelowy podany z wedlowskim likierem czekoladowym. W zasadzie można powiedzieć, że deser składał się z 3 dań. Sorbet/deska serów i owoców do zgrillowania/lody z palonych pistacji z panna cottą z koziego sera z migdałamii pudrem truskawkowym, podaną na musie czekoladowym z truflą – brzmi jak rozpusta?!

D71A3892a

D71A3944

W menu produkty dostępne do grillowania będą zmieniały się sezonowo, wkrótce nastąpi wysyp nowalijek w tym moje ukochane szparagi. Ten nietypowy sposób podania posiłku ma same zalety – mamy wpływ na stopień wysmażenia i doprawienia, możemy popisać się fantazją w przygotowaniu swojego „talerza” ale przede wszystkim to świetna zabawa. Zajrzyjcie koniecznie do restauracji Delight i zgrillujcie sobie kolację w restauracji 4 gwiazdkowego hotelu – zadowolenie gwarantowane!

D71A3874