ŚLEDZIE MARYNOWANE W OLEJU LNIANYM

D71A9720

D71A9774Tym przepisem nie odkrywam ameryki, ani nie rozjaśniam mroków średniowiecza, po raz kolejny jednak namawiam do przygotowania potrawy od podstaw z najlepszych dostępnych dla nas składników. Użyłam tłoczonego na zimno oleju lnianego, który moim zdaniem jest najlepszy do śledzi. Z 4 dużych całych śledzi otrzymałam ok. 0,5 kg fletów. Nie wiem ile dotrzyma do świąt, bo codziennie sprawdzam jak śledzik się przegryza … :-) Dajcie się skusić i zróbcie te śledzie, zobaczycie jak ogromna jest różnica pomiędzy kupnymi śledzikami w oleju z cebulką, czy nawet zrobionymi w domu ale z paczkowanych filetów. I koniecznie uprażcie przyprawy, skichacie się od kręcącego w nosie intensywnego zapachu pieprzu, ale Wasz śledzik…. będzie palce lizać!

SKŁADNIKI:

  • 1 kg solonych śledzi
  • 250  ml oleju lnianego
  • łyżka pieprzu w ziarnach
  • 10 liści laurowych
  • 8 ziaren ziela angielskiego
  • 6 szalotek

Śledzie filetujemy, obieramy ze skóry i moczymy 3 x po godzinie w lodowatej wodzie.  Odkrawamy mały kawałeczek i próbujemy, jeśli śledzie są nadal zbyt słone, moczymy kolejną godzinę.

Na suchej patelni prażymy pieprz i ziele angielskie, kiedy przyprawy zaczną intensywnie pachnieć delikatnie je rozgniatamy.

Filety tniemy na małe, równe kawałki. W słoiku układamy warstwami rybę z przyprawami i zalewamy olejem lnianym. Odstawiamy na 4 dni.

Szalotki siekamy w krążki, lub kostkę i przekładamy do śledzi, również warstwami. Odstawiamy na kolejną dobę. Podajemy ze świeżo mielonym pieprzem i chlebem na zakwasie. Pyszności!

D71A9692

Untitled-3

D71A9794

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *